13 sierpnia 2014

Odcięci od świata - Emmy Laybourne

Tytuł: Odcięci od świata
Autor: Emmy Laybourne
Trylogia: Monument 14
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: około 340
Moja ocena: 7/10

Debiut młodej pisarki to ostatnio gorący temat. Wokół tej książki było sporo szumu, więc stwierdziłam, że tego nie mogę sobie odpuścić.

Nowy, wyglądający jak każdy dzień. Dzieci spieszą się na autobus. Potem wyruszają do szkoły… Jednak ten dzień nie miał być zwyczajny. W drodze całkowicie zmienia się pogoda. Grad pada z siłą, która wgniata dachy samochodów, a ludzie mogą nawet zginąć.

Grupie znajomych z liceum i gimnazjum oraz kilkorgu dzieciom z podstawówki udaje się schronić w świetnie zaopatrzonym supermarkecie. Wszyscy są zdezorientowani, nie wiadomo co mają dalej robić… Okazuje się, że to nie jedyny problem świata. Doszło do tsunami oraz wycieku szkodliwych substancji.

Nastolatki zmuszone są przetrwać i ochronić młodsze dzieci. Tworzą coś na kształt społeczności, gdzie każdy ma swoje miejsce i zadania do wykonania.

Tradycyjnie zacznijmy od okładki. Moim zdaniem przyciąga uwagę i jest tajemnicza. Jednak dopiero po przeczytaniu zakończenia byłam gotowa stwierdzić, że pasuje do nastroju całego utworu. Ogólnie wydanie jest piękne. Posiada uwypukloną fakturę ^^ i wydaje mi się, że tym razem żadnych błędów się nie dopatrzyłam…

Szczerze, kiedy pierwszy raz zobaczyłam tą książkę w zapowiedziach to raczej nie miałam na nią ochoty. Kupiłam ją dość impulsywnie i byłam raczej sceptycznie nastawiona… Jednak przerosła moje oczekiwania i była fajną, lekką lekturą.

Styl autorki bardzo mi się podobał. Szybka, zwięzła akcja nadała temu wspomnianej wcześniej lekkości. Jeśli chodzi o język – tu już nie było tak idealnie. Wydawcy sami zakomunikowali nam tą informację na odwrocie: „Świetnie przedstawieni bohaterowie, ze swym CHARAKTERYSTYCZNY JĘZYKIEM (…)” – oj tak. Język był miejscami bardzo charakterystyczny – rzekomo – młodzieżowy. No niestety dziwnie to wyszło…

Narracja została poprowadzona z punktu jednego z uwięzionych licealistów. Dean jest „bohaterem z krwi i kości” co może oznaczać, że do ideału trochę mu brakuje… Nie pakuje, nie dba zbytnio o swój wygląd, ale czyta książki, pisze wiersze, pamiętniki i te sprawy. Jednak bardzo chciałby być powszechnie znany, lubiany, a także szanowany. Z jednej strony go polubiłam, a sposób, w który prowadzi narrację przypadł mi do gustu, ale z drugiej drażniły mnie wstawki o tym, jaki to on jest nieznany w szkole, jaki to on jest chudziutki, ogólnie – jaki to on jest żałosny. Jeśli ostatnie zdanie kogoś uraziło to przepraszam, ale ja preferuję na głównego bohatera kogoś innego. Właśnie z początku książki strasznie mnie denerwowało to, że kiedy zastanawiam się co czuję, przychodzi mi na myśl tylko współczucie… Może tylko ja to tak odbieram, ale – wierzcie lub nie – pod koniec i tak zaczęłam na Deana inaczej patrzeć.

Reszta bohaterów, czyli inne dzieci w sklepie, mimo, że wszystkie różne, chciały tego samego, i o to walczyły. Ogólnie ci ludzie stanowili spory wachlarz pomysłów, emocji, uczuć, pragnień i poglądów. Ta różnorodność była miłą odmianą po głównym bohaterze.

Zakończenie było nieprzewidywalne. Do ostatniej strony nie wiedziałam, co w takiej sytuacji zrobi Dean. Także tu wielki plus za to.


Podsumowując, Książa mi się podobała, co – mam nadzieję – widać po ocenie i z niecierpliwością czekam na kolejną część. Polecam wszystkim sięgnięcie po tą pozycję. :]

Odcięci od świataNiebo w ogniu | Wściekły wiatr


12 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie. Mimo iże faktycznie książka jest na topowych temat - czyli walka nastolatków, kataklizmy itd. to ja o niej nie słyszałam.
    Muszę się rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę (drugiego tomu jeszcze nie, ale na pewno to nadrobię) i bardzo mi się podobało. Tak jak Ty, mam pewne zastrzeżenia do "młodzieżowości" języka i charakteru głównego bohatera, ale nie przeszkadzał mi on. Wprost przeciwnie: niejako się z nim identyfikowałam, ponieważ mieliśmy podobny punkt widzenia :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również czekam na drugą część :)

      Usuń
  3. Gdzieś już mi się rzuciła w oczy ta książka, ale nie wiem czemu myślałam, że to kolejna część jakiejś dłuższej serii. Fabuła brzmi interesująco, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam kolejnego mola książkowego w blogosferze! Rośniemy w siłę :-) A z książką chętnie się zapoznam, nieprzewidywalne zakończenie to dodatkowy plus :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miłe powitanie! Dziękuję :)
      Książkę polecam, miło spędziłam z nią czas ;)

      Usuń
  5. Czytałam tę książkę i mi się spodobała :) Od jakiegoś czasu poluję na drugą część, a recenzja pierwszej niedługo pojawi się na moim blogu :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka
    http://alpakowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolei recenzja drugiego tomu niedługo pojawi się u mnie :)

      Usuń
  6. Też mi się ta okładka podoba :). // Jak czytałam Twoją recenzję, to mi się tak trochę taka starsza książka przypomniała - "Dwa lata wakacji" Verne. A z nowszych może podobna (?) jest seria "Gone" Granta, ale tej tylko część pierwszej części czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka aktualnie jest na V części i też mówi, że tak z mojego opisu to są podobne. Twierdzi, że I część była najlepsza, a potem to już gorzej... więc jak na razie nie mam jej w planach ;)

      Usuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)