8 września 2014

Love story - Jennifer Echols

Tytuł: Love story
Autor: Jennifer Echols
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: około 370
Moja ocena 7/10

     „Love story” Jennifer Echols to książka wydana nakładem wydawnictwa Jaguar. Należy do gatunku new adult, który coraz bardziej rozwija swoją popularność.

     Główną bohaterką jest Erin, która po zakończeniu szkoły przybyła do Nowego Jorku, gdzie zamierza przejść kurs pisarski, a ponadto załapać się na staż w sporym wydawnictwie oraz wydać własną książkę. Dziewczyna ma niemałe problemy: kłótnia z babką, dla której liczą się tylko interesy, słabe zabezpieczenie finansowe na jakąkolwiek przyszłość i dodatkowo, a jakżeby inaczej, chłopak. Wysoki, niebieskooki blondyn, który jej nienawidzi. Nie wiemy dlaczego, a ni za co…

     Na kursie Erin musi pisać opowiadania. Pierwsze – romans – tylko częściowo fikcyjne, bo umieściła w nim siebie i tajemniczego chłopaka. Niespodziewanie, na pierwszych zajęciach dochodzi ktoś nowy – stary przyjaciel, aktualnie zawzięty wróg. Orientując się w rzekomej grze, odbija piłeczkę.

     Jeśli chodzi o okładkę: niezła. Podobała mi się kolorystyka. Jasnozielony pasek z przodu i cały taki grzbiet . Książki z tej serii wyglądające podobnie to: „Uratuj mnie” – fiolet, „Odlot” – turkus (?), „Dziewczyna, która chciała zbyt wiele” – róż i „Nie mogę powiedzieć ci prawdy” – niebieski.

     Wychwyciłam kilka literówek lub braki kropek. Niby nic, ale w moich oczach książce sporo to ujmuje, bo widać, że wydawcy raczej się do niej nie przyłożyli.

     Język i styl autorki nie był zbyt wyszukany, ale nie miałam zastrzeżeń. Dobrze, że nie próbowała pisać „młodzieżowym” językiem. Próby czegoś takiego są dla mnie z góry skazane na porażkę.

     Bohaterowie byli fajni. Erin polubiłam, Huntera zresztą też. Jednak niekiedy ich emocje i odczucia lub gesty czy czynności były dla mnie zagadką, co jednak nieco irytowało.

     Ogólnie rzecz biorąc spodziewałam się czegoś więcej. Po przeczytaniu miałam wrażenie, że autorka miała limit stron, a na I połowę fabuły wykorzystała ich za dużo, przez co zakończenie musiało zostać skrócone. No nie wiem, mnie tam ewidentnie czegoś brakowało.

     Moja ocena to 7/10. Te trzy punkty, które odjęłam są za niedociągnięcia w wydaniu oraz za brak zakończenia. Owszem był koniec książki, ale to nie było satysfakcjonujące mnie zakończenie tej historii. Jednak przez względnie pomysłową fabułę i niezłych bohaterów jestem gotowa przymknąć na to oko. Polecam zapoznanie się z lekturą, chociażby dla porównania. ;))


19 komentarzy:

  1. Nie czytałam książek z tego gatunku, ale namnożyło się tych podgatunków ostatnimi czasy :). Fabuła niespecjalnie do mnie przemawia...
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż.. Nie wszystkich to interesuje ;)

      Usuń
  2. Niestety nie czytałam, ale jesteś kolejną recenzentką która o niej pisze ;) chyba w końcu sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz, czy Ci się spodobała ;)

      Usuń
    2. Jak przeczytam, to na pewno ukaże się recenzja ;)

      Usuń
  3. Czytałam "Love story" i chociaż nie powala na kolana, to jednak bardzo przyjemnie się czytało. A teraz właśnie czytam już trzecią z kolei książkę od pani Echols-"Uratuj mnie" i mam naprawdę co do niej mieszane uczucia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się ona wydawała dziwna ;d (Uratuj mnie) Praktycznie nic z niej nie pamiętam ;)

      Usuń
  4. Nie zachęca mnie już sam tytuł, nie przepadam za takimi historiami. Nie sięgnę :D
    Pozdrawiam
    http://artemis-shelf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie. Jak masz się męczyć to po co ;)

      Usuń
  5. Nie mam dużo do czynienia z new adult, ale staram się:) Za mną już Bezmyślna i Hopeless:) Może i tą kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do "Hopeless" się przymierzam, ale chyba będzie musiała trochę poczekać. Jednak jeśli dopiero zaczynasz z new adult to radzę zacząć od lepszych, bardziej lubianych książek ;)

      Usuń
  6. Chętnie przeczytam :) Ostatnio polubiłam ten gatunek, więc może i ta książka mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ta akurat nie wybija się jeśli chodzi o cały gatunek ;)

      Usuń
  7. Książki Echols często przyciągały moje oko, ale nic poza tym. Do "Love Story" niespecjalnie mnie ciągnie, ale kto wie, może jeszcze wpadnie mi w ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rzeczywiście wpadnie to daj znać ;)

      Usuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale nazwisko autorki obiło mi się o uszy. Może niedługo po tę książkę sięgnę, bo opis ma naprawdę ciekawy :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka
    http://alpakowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, moim zdaniem fabuła zachęca ;)

      Usuń
  9. Nie pierwsza piszesz o tej książce i mam nadzieję, że na mnie też przyjdzie kolej :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)