23 września 2014

Niebo w ogniu - Emmy Laybourne

Tytuł: Niebo w ogniu
Autor: Emmy Laybourne
Trylogia: Monument 14 #2
Wydawnictwo: Rebis
Ilość stron: około 260
Moja ocena 9/10

Uwaga!
Możliwe spoilery z pierwszej części!


Link do recenzji pierwszego tomu na dole...

Druga część wspaniałej trylogii autorstwa młodziutkiej Emmy Laybourne. I powiem Wam, że jeśli po poprzedniej byłam zadowolona, to teraz jestem całkowicie zachwycona.

Oficjalne streszczanie fabuły sobie odpuszczę (być może coś później…), zdradzę jednak, że autorka zastosowała ciekawy zabieg, a mianowicie poprowadziła narrację z perspektywy dwóch osób: Deana oraz jego brata, Alexa.

Jak wszyscy wiemy, pierwsza część skończyła się na podzieleniu grupy na dwie części. Dean razem z Astrid i dziećmi: Chloe, Henrym i Caroline zostali w markecie, a Niko, Josie, Alex, Sahalia wraz z małymi: Maxem, Ulyssesem i Batistem pojechali uratować Braydena, no i sprowadzić pomoc dla reszty ze sklepu.

Oprawa graficzna genialna. Tym razem okładka od razu pasowała ;) i wpisywała się w klimat.

Język autorki był tak samo dobry jak w poprzedniej części, a akcja naturalnie pędziła.

Jeśli chodzi o bohaterów, to myślałam, że nigdy nie polubię/czy chociaż zaakceptuję ich w stu procentach. Jednak jak widać, wszystko jest możliwe. Pokochałam dokładnie wszystkich, a Dean nareszcie przestał być żałosny i okazał się prawdziwym facetem. Jestem dumna Dean! ;D


Także podsumowując, książka nie zaniżyła poziomu – wręcz przeciwnie – podwyższyła go. Tempo akcji całkowicie mnie pochłonęło, a bohaterów zobaczyłam w innym świetle i pokochałam bezwarunkowo. Wszystkim polecam przeczytać I część, żeby móc dać się porwać tej! :)


Odcięci od świata | Niebo w ogniu | Wściekły wiatr




Książkę zaliczam do wyzwania:

20 komentarzy:

  1. Wydaje się ciekawa, lecz nie wiem, czy to do końca dla mnie. Jednak jeśli wpadnie mi w ręcę, z chcią się za nią wezmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w zasadzie coś nowego, więc myślę, że warto, a niedługo premierę ma ostatnia część trylogii :D

      Usuń
  2. Ach, dużo tych pozytywnych recenzji o tej książce lub ogólnie serii. Aż chce się jeszcze bardziej ją poznać ;)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, wybacz, ale nie przeczytam tej recenzji, bo pierwszej części jeszcze nie czytałam i nie chcę natknąć się na spojlery ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany! Ja co prawda Deana po pierwszej części za żałosnego nie miałam, ale faktycznie był trochę ciapowaty i nieporadny, a skoro twierdzisz, że się zmienił... jak najbardziej MUSZĘ się przekonać czy to prawda :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda. Jeśli już pierwsza część w pełni Cię usatysfakcjonowała to nie ma co czekać - trzeba uciekać i to do księgarni ;)

      Usuń
  5. Uwielbiam. <3 O wiele lepsza, niż pierwszy tom. Z niecierpliwością czekam na ostatni. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Wydaje mi się, że premiera jest zaplanowana jeszcze na wrzesień :D

      Usuń
  6. Nie czytałam pierwszego tomu, ale widzę, że warto zainteresować się trylogią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadal nie znam nawet pierwszego tomu, ale mam ochotę przeczytać :D Brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  8. 1 tom średnio przypadł mi do gustu, jakoś liczyłam na coś więcej, ale po kontynuację pewnie i tak kiedyś sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podobała mi się 1. część i jak tylko skończę to, co akurat czytam, wezmę się za "Niebo w ogniu" :D Już nie mogę się doczekać. No i świetna recenzja :)

    Pozdrawiam,
    Alpaka
    http://alpakowerecenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No to czytaj, czytaj ;) W październiku chyba wychodzi trzecia cześć :D

      Usuń
  10. Nie czytałam jeszcze pierwszej części. Ale obie zapowiadają się ciekawie. Może się skuszę :)

    http://czytanie-moja-milosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować z pierwszą częścią ;)

      Usuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)