5 października 2014

Jedyna - Kiera Cass

Tytuł: Jedyna
Autor: Kiera Cass
Seria: Selekcja #3
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: około 330
Moja ocena: 8/10

Po pierwszej części byłam zadowolona. Druga jednak wywołała u mnie niesmak postawą głównej bohaterki. Czy trzeciej udało się uratować serię?

Ami została w pałacu. Zdeklarowała się (samej sobie – to też już coś… jak na nią xD) walczyć o Maxona. Tylko, że w pałacu nadal są trzy inne kandydatki.

Myślę, że każdy – już po pierwszej części – domyślał się, jak się zakończy nasza ambitna historia. Uważam, że nie zdradzę za dużo, jeśli powiem, że żadnych zaskoczeń ani zwrotów akcji nie było.

Szata graficzna tak jak i poprzednio zachwyca. Jest spójna w stosunku do pozostałych, a razem prezentują się genialnie.

Bohaterzy tak jak w poprzednich tomach – niezbyt ciekawi. Aczkolwiek Celeste mnie zaskoczyła. I tak jak w poprzednich częściach drażniło mnie niezdecydowanie Ami, tak w tej irytujący był Maxon.

Akcja płynęła, a autorka rozwinęła wątek rebeliantów. Jednak mam wrażenie, że zakończenie było pisane na szybko i pani Cass się nie przyłożyła. W ostatnich rozdziałach akcja tak przyspieszyła, że autorce nie starczyło czasu żeby wszystko dokładnie opisać. Dodatkowo pod koniec książki niestałość Maxona dochodzi już do granic możliwości.

No, ale wbrew pozorom, ta książka ma jakieś plusy. Jest dla mnie nadal lekką, niezobowiązującą lekturą na odpoczynek. To wszystko, przez co przechodzi Ami jest dla mnie naprawdę ciekawe, jednak naokoło widać tyle niedociągnięć, że nie można na nie przymykać oczu.

Mam wrażenie, że po mojej ocenie recenzja powinna wyglądać nieco inaczej, ale wszystkie te mankamenty i tak mają dla mnie mniejszą wartość, niż czysta radość płynąca z możliwości czytania o Ami. Mam strasznie mieszane uczucia, lecz książka i tak mimo wszystko się obroniła i wyszła na plus. Napiszę jeszcze kilka słów odnośnie wstępu i zadanego w nim pytania. Myślę, że III część jest na wyższym poziomie niż II. Pierwszej chyba nie przebiła, ale zawsze coś. Jestem dumna z Ami, że wreszcie podjęła decyzję i zarazem zawiedziona Maxonem, że przejął jej rolę. Tak jakby w książce musiał być ktoś ją odgrywający.

Podsumowując, jeśli ktoś nie jest wrażliwy na niedoskonałości (nie ukrywam, że rzucające się w oczy…) i nie szuka czegoś głębokiego to zdecydowanie polecam. Bo co tu dużo mówić – historia Ami jest ciekawa. Jeśli jednak ktoś ma to czytać z zamiarem dogłębnej analizy logicznej strony umysłu bohaterów to odradzam. Nie doszukacie się konkretów i logicznych działań. Do Was należy decyzja – jak zawsze zresztą. ;) Napiszcie, czy podjęliście/podejmiecie ryzyko! ;D



Książkę zaliczam do wyzwania:


26 komentarzy:

  1. Mi się najbardziej podobała trzecia część. Druga też taka zła w moich odczuciach nie była. Fakt jest taki, że autorka mogła dopracować tą serię, gdyż zabrakło bardzo wielu elementów. Pominęła istotne fakty, ale czego oczekiwać, skoro książka pisana jest w narracji pierwszoosobowej? Myślę że gdyby była w trzecioosobowej wiele by zyskała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, gdyby była pisana w trzeciej osobie faktycznie byłoby lepiej. Jednak mimo wszystko i tak była dobra ;)

      Usuń
  2. Czasami warto jest sięgnąć po młodzieżówkę - można się odstresować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zwłaszcza, kiedy wiek czytelnika pasuje do gatunku ;)

      Usuń
  3. Czytalam ;) przyznam, że wielka proza toto nie jest, ale czytało się miło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne podsumowanie moich uczuć ;>

      Usuń
  4. Jak narazie zatrzymałam się na pierwszej części i niezbyt ciągnie mnie do następnych. Może jednak kiedyś sięgnę po nie jak będę potrzebowała czegoś mniej ciężkiego :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejdź przez drugą, w trzeciej będzie lepiej ;)

      Usuń
  5. Czytałam już w maju i uważam, że "Jedyna" jest lepsza od "Elity" oraz "Rywalek" :) Ami NARESZCIE się zdecydowała XD

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z dokładnie takim naciskiem na NARESZCIE ;)

      Usuń
  6. Strasznie wydaje mi się przereklamowana ta seria. Jedni zachwalają, drudzy jeżdżą po niej równo i w efekcie jej nie kupiłam, chociaż miałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam z niektórymi książkami... I zazwyczaj je sobie wtedy odpuszczam xD Mimo że ta seria mogłaby być lepsza, ja i tak ją cenię i nie żałuję, że ją przeczytałam :)

      Usuń
  7. Wspomniane niezdecydowanie bohaterki i niestałość Maxona nie brzmią zbyt zachęcająco, muszę przyznać. ;) Ale podoba mi się konsekwencja wydawnictwa, jeśli chodzi o okładki, wszystkie utrzymane w tym samym stylu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zamiar przeczytać tę serię i od dawna znajduje się ona na liście najbardziej chcianych!
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszelki wypadek nie oczekuj zbyt wiele. Sporo osób się zawiodło ;)

      Usuń
  9. jakoś mnie do nich nie ciągnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż.. Nie każdy ma takie same zainteresowania, i dobrze! :D

      Usuń
  10. jak czytam recenzje książek z tej serii to zawsze mam wrażenie, że ktoś wspomina tutaj o mnie, przez tą "Ami" , ale to tak na marginesie ;)
    seria jednak mnie nie kusi na tyle by spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam pierwszą część i nie była zbyt ambitna, ale jednak mi się spodobała. Na 2 i 3 poluję w konkursie - jak dopisze szczęście, to przeczytam może jeszcze w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jakim konkursie, jeśli można wiedzieć? ^^

      Usuń
  12. Za mną dwie pierwsze części, okłądki piękne, treść pierwszej bajkowa, potem było już gorzej, druga mnie zawiodła, ale możliwe, że skuszę się jeszcze na dalsze książki. Może przeczytam, skzoda tlyko, że autorka dodaje kolejne tomy do trylogii... :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie te kolejne tomy trochę mnie martwią ;)

      Usuń
  13. Kiedyś się pewnie skuszę :). Jak na razie, to tylko poprzednie części na prezenty kupowałam, bo w sam raz pasowały klimatem, a szata graficzna jest rzeczywiście ładna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No no, takie prezenty to są ładne :D

      Usuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)