14 listopada 2014

Szklany tron - Sarah J. Maas

Tytuł: Szklany tron
Autor: Sarah J. Maas
Trylogia: Szklany tron #1
Wydawnictwo: Uroboros
Ilość stron: około 510
Moja ocena: 9/10

Zacznę od tego, że w gruncie rzeczy jest to pierwsza książka z tej gałęzi jakże rozległej fantastyki. Dotychczas spotkałam się z różnego rodzaju dystopiami, paranormalami, urban fantasy, ale chyba nigdy z taką właściwą, przynoszącą na myśl średniowiecze, królów i stare zamki. Muszę Wam powiedzieć, że od dawna chciałam przeczytać coś tego typu. Zastanawiałam się nad „Posępną litością”, ale „Szklany tron” wygrał. I chyba dobrze się stało. Jak Wy oceniacie mój wybór?

Celaena jest najsławniejszą zabójczynią Adarlanu – kraju, którego królem jest bezwzględny, podbijający coraz to nowe ziemie, z ludzi robiący niewolników, próżny i nieznoszący sprzeciwu człowiek. Siedemnastoletnia dziewczyna jest w niewoli od roku. Nagle dostaje propozycję rywalizacji o tytuł królewskiej obrończyni – kogoś, kto będzie wykonywał za króla brudną robotę. Musi stanąć w turnieju, wykazać się siłą, inteligencją i lojalnością, a przede wszystkim pokonać przeciwników. Czy zdoła to zrobić?
Brzmi jak „Igrzyska Śmierci”? Nic bardziej mylnego. Fabuła zaskakuje, zostały tam wplecione inne rasy, ale niebezpośrednio, ponadto możemy znaleźć tam szczyptę magii. Jednak czy to wystarczy, by książka okazała się sukcesem?

Wierzę, że w niektórych przypadkach tak, jednak ten do nich nie należy. Czego nam brakuje? Oczywiście wspaniałych, barwnych bohaterów. Czy ich tu znajdziemy? Oczywiście, że tak. Są, począwszy od głównej bohaterki, przez następcę tronu Doriana (którego wbrew pozorom lubię!), kapitana gwardii Chaola, przyjaciółkę Nahemię, aż do samego króla. Pozostałe postacie, jak na dworach królewskich bywa, wchodzą w skład: zazdrosnych intrygantek, mdlejących na widok księcia dziewuszek, napakowanych dupków oraz ludzi, którzy niejako sprzymierzyli się z Celaeną. Jak już zaznaczyłam, na pierwszy plan wysuwają się trzy główne postacie i relacje między nimi. Nie chcę zbyt dużo zdradzać, ale możecie spodziewać się wątku romantycznego (oczywiście w tle! oraz dosyć subtelnego). Wspomnę jeszcze, że Dorian i Chaol się przyjaźnią.

Po przeczytaniu całości zakwalifikowałam Doriana do przysłowiowych ‘ciepłych kluch’. Nie wiem, być może tylko ja tak uważam, bo niby jest przystojny, inteligentny, ćwiczył szermierkę, umie tańczyć, ma władzę i czyta książki. Ale czy to wystarczy? Rzekomo tak, ale dla mnie nie. Takich ‘pięknie opakowanych lalusiów’ sprzedają nam w co trzeciej książce. Czy tak ma wyglądać prawdziwy mężczyzna? Może i tak, ale to nie mój typ. W mój typ natomiast w stu procentach wpasował się Chaol. Ich relacja była tak cudownie nakreślona! Każdy szczegół, każde słowo miało swoje znaczenie i – być może nieświadomie – zbliżało ich do siebie. Chaol został wytrenowany tak, by na pierwszym miejscu zawsze stawiał króla i jego rodzinę. Mimo że z księciem byli przyjaciółmi, a każdy z nich miał własny rozum, kapitan gwardii bardzo martwił się o jego bezpieczeństwo w towarzystwie zabójczyni. Co z kolei nasuwa wniosek, że długo jej nie ufał, jednak stopniowo się do niej przekonywał, co czyniło ich relację niezwykle ciekawą. Tak więc niezależnie czy jako facet czy jako przyjaciel – team Chaol! <3


Celaena była świetna. Na pewno w prawdziwym życiu bym ją polubiła. Była odważna, śmiała i sprytna. Jedyne co mi się nie podobało, to fakt, jak traktowała relacje z innymi. Potrafiła docenić przyjaźń (co oczywiście jej się chwali), ale w sprawach serowych była obojętna. ‘A, nieważne czy z nim jestem, czy nie. Zrobię jak zechcę.’ – wydawała mi się taką trochę gwiazdą i chyba nie rozumiała, że ludziom którym na niej zależy może sprawić to przykrość.

Kolejną zaletą tej książki jest styl i język. Początkowo trzeba się do niego przyzwyczaić, ale potem wpada się do samego końca. Trzeba też ogarnąć nazwy miast i krain geograficznych, które się pojawiają, a w tym celu przydatna jest mapka, którą książka oczywiście zawiera. Co do samego języka: bardzo podobały mi się dialogi. Wszystko było naturalne i dopracowane, a jednocześnie świeże i dojrzałe. Ale co tu się dziwić, skoro na naszą ‘główną trójeczkę’ składają się osoby, po prostu inteligentne?

Powtórzę, że w książce pojawia się magia oraz nasza ulubiona tajemnica. Otóż, w kolejnych etapach rywalizacji giną jej uczestnicy. Nieznany zabójca może być każdym i być może już szuka kolejnej ofiary. Zamordowane w bestialski sposób osoby nie łączy nic, oprócz chęci tego samego dla siebie – wygrania turnieju. Dlaczego więc giną? Z tym pytaniem Was zostawię mając nadzieję, że jeśli relacja Celany z Chaolem Was nie przekonała to zrobił to właśnie ten akapit.

Podsumowując, mam nadzieję, że nie będziecie tego do końca czytać, a już biec do księgarni. Żartuję! Ale książka jest niesamowita! I mimo swej ‘miękkości’ Dorian wniósł w nią wiele dobrych rzeczy. Główną bohaterkę polubiłam (lecz czasem było widać jej lekkomyślność w stosunku  do uczuć innych ludzi), a Chaola pokochałam. Wszystkim fanom (bądź jeszcze nie ;)) fantastyki polecam z całego serca. A zatem, moi Drodzy, teraz możecie pędzić do księgarni!

Szklany tron | Korona w mroku | ???

  

Książkę zaliczam do wyzwań:



Jeśli wiecie coś o polskim tytule trzeciej części to piszcie!


36 komentarzy:

  1. Ostatnio zaczynam wariować na punkcie tej książki, chociaż do niedawna traktowałam ją obojętnym wzrokiem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również miałam tak z niektórymi książkami! Np. pierwsza część Diabelskich Maszyn na początku była taka średnia, ale potem ktoś tak strasznie zaraził mnie entuzjazmem, że podczas czytania kolejnych części mdlałam z nadmiaru emocji. :D

      Usuń
  2. Fantastykę czytał nałogowo - różne jej typy. Powyższa pozycja głównie kusi mnie przez okładkę, ale treść też wydaje się być ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem okładka jest niezła, ale ta 'kreska' raczej słabo oddaje jej klimat...

      Usuń
  3. Może się skuszę, jeśli znajdę czas, a na fantastykę, dobrą fantastykę zawsze mam czas. [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Niby nigdy czasu nie ma, ale zawsze się jakiś znajdzie. xD

      Usuń
  4. Powiem tylko jedno: KOCHAM <3 To jedna z moich ulubionych książek i po prostu ją uwielbiam!

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I własnie przez takie opinie po nią sięgnęłam i - jak widać - nie zawiodłam się. :)

      Usuń
  5. AAA!! Muszę ją w końcu zdobyć!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę o tej książce, ale zachęciłaś mnie do jej przeczytania, także będę jej wypatrywać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nigdy o niej nie słyszałam :o Ale teraz już wiem, że muszę ją dołączyć do listy 'chcę przeczytać' i kiedyś na pewno zawita u mnie na półce :)

    http://wiecznie-zaczytana-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaa wiesz co, w sumie dopisuję do listy Must Have :D dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha! Widziałam tą książkę dzisiaj w bibliotece i nawet zastanawiałam się czy jej nie wypożyczyć, ale ostatecznie stwierdziłam, że najpierw muszę przeczytać lekturę na polski :( Ech, będę musiała pójść tam w poniedziałek i mieć nadzieję, że nikt jej nie wypożyczył ;D

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze na to liczę! ^^ A jaka to lektura na polski? Może nie będzie taka zła? ;)

      Usuń
  10. Właśnie ten nurt, który przenosi czytelnika do czasów królów, mówię gromkie tak, szukam od dłuższego czasu tę książkę, więc tym bardziej muszę jej poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się uda, i że szybko będę mogła przeczytać recenzję! :D

      Usuń
  11. Bardzo fajny post. Piękny, rzeczowy blog.
    Jestem blogerem modowym, ale na moim blogu pojawił się post o książce.
    Szczególnie zależy mi na komentarzu kogoś takiego jak ty - z doświadczeniem.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie. ~ http://gabriel-data.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zobaczę co da się zrobić. :)

      Usuń
  12. Z przyjemnością przeczytam tę książkę, gdy trafi do moich rąk. ;)

    http://pokoj-ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna okładka, wciągająca i intrygująca fabuła... Czego chcieć więcej :P Uwielbiam tę powieść i już nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za lekturę drugiego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już tyle razy słyszałam o tej książce, ale żadna recenzja nie zachęciłaś mnie do tej książki jak własnie Twoja. Chętnie bym po nią teraz sięgnęła :)
    + obserwuje Twojego bloga, bo miło tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. :)) W takim razie znajdź ją i czytaj! :D

      Usuń
  15. Chętnie przeczytam! Twoja recenzja mnie zachęciła :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyka to raczej nie moja bajka, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś niechcący natkniesz się na coś, co Ci się spodoba? :)

      Usuń
  17. Jestem jej ogromnie ciekawa, uwielbiam silne i pewne siebie główne bohaterki, dla nich warto czytać. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto. Obyś niedługo zaspokoiła swoją ciekawość :)

      Usuń
  18. Piękna jest ta okładka, w ogóle seria Uroboros ma super okładki, ale nie jestem do końca przekonana do tego typu książek. Kiedyś mi się podobały, ale dziś już czuję się odrobinę przejedzona tym tematem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma co się zmuszać. Może za jakiś czas Ci przejdzie i od nowa będą Ci się podobać. ;)

      Usuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)