24 stycznia 2015

Rywalki. Książę i Gwardzista - Kiera Cass

Tytuł: Książę i Gwardzista
Autor: Kiera Cass
Seria: Selekcja
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: około 220

Nie do końca wiem, co mam myśleć o Selekcji. Całą serię oceniłam całkiem nieźle, bo ostatni tom (jako jedyny zrecenzowany przeze mnie na blogu) otrzymał ocenę 8/10. Do dodatku byłam nastawiona całkiem nieźle, nie oczekiwałam zbyt wiele, bo zostałam już pouczona, że byłoby to niemądre. Zobaczcie czy po przeczytaniu moje nastawienie uległo zmianie.

Książka zawiera dwie nowelki dotyczące dwóch osobników płci męskiej zamieszanych w sytuację z Ami. Pierwsza, o księciu, opowiada o czasach, kiedy rywalizacje dopiero się zaczynały. O niepewności, rozterkach, o traktowaniu innych przez króla. Jeszcze raz mogliśmy zobaczyć przepych życia dworskiego i razem z Maxonem się w nim pławić. Druga, o szczególnym gwardziście, pozwala obejrzeć realia służby owego pałacu. Pozwala dostrzec przyjaźnie rodzące się z czasem, które w książce były zepchnięte w kąt bądź zupełnie pominięte. Radość, żal i w końcu musztra pozwalająca niektórym jakoś przeżyć. Musztra, która nadawała rozkład dnia i dzięki której nie było czasu na rozmyślanie o niejednoznacznych sprawach i niepewności wprowadzonej przez Mer.

Okładka jak zawsze śliczna, ogólnie całe wydanie bardzo ładnie się prezentuje. Język autorki nie uległ zmianie, książkę czytało się szybko i gładko. Muszę przyznać, że podobały mi się oba opowiadania. Raczej się nie nudziłam, ale też nie było to coś powalającego na kolana. Szczerze muszę przyznać, że nie wniosło to nic przełomowego czy chociażby nowego do mojego życia, ale zapewniło rozrywkę i dało poczucie, że spełniłam swój obowiązek wobec tej serii. ;)

Książka, oprócz dwóch nowelek, zawiera dodatki: pytania do autorki, pełną listę kandydatek do eliminacji, listę klas obecnych w społeczeństwie, drzewa genealogiczne trzech najważniejszych osób - Ami, Maxona i Aspena oraz oficjalne playlisty do "Rywalek" i "Elity". Pobieżnie przejrzałam wszystkie bonusy, ale żaden zbytnio nie zwrócił mojej uwagi.

Od samego początku byłam za Maxonem i nadal się to nie zmieniło. Ciesze się, że wszystko potoczyło się tak, jak chciałam. Recenzja jest bardzo krótka, ale wydaje mi się, że treściwa. Książka również nie była długa, więc myślę, że nie jest źle. Mam nadzieję, że dzięki mojej recenzji łatwiej podejmiecie decyzję: czytać czy nie? Obie historie nie są w żaden sposób obowiązkowe ani nawet szczególnie ważne. Są po prostu miłym odpoczynkiem na maksymalnie dwa wieczory. Fanom serii w wolnym czasie - polecam!

Moja ocena: 7/10

Rywalki | Elita | Jedyna | Następczyni
Rywalki. Książę i Gwardzista


Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Klucznik (spod choinki, niewspółcześnie)
- Wyzwanie książkowe 2015 (więcej niż 215 stron)

9 komentarzy:

  1. Wystarczy mi, że kupiłam cała serię Rywalek. Po tą nie zamierzam sięgać, no chyba, ze dorwałabym ją w bibliotece. Nie lubię takich dodatków do całych serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uważam, że dodatki są trochę zbędne i naciągają tylko czytelnika na koszty, ale jeszcze nie sięgnęłam po serię Selekcji, więc nie wiem czy byłabym nią zainteresowana, bo wiele jest sprzecznych recenzji, jedni kochają, a drudzy nienawidzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się, że ta książka była już zbędna i kupowanie jej jest po prostu stratą pieniędzy. Tracę szacunek do autorów, którzy wydają coś, bo lecą na kasę... Zwłaszcza, że ta pozycja niewiele nowego wnosi

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam - bez fajerwerków, aczkolwiek miła lektura.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach całą serię, ale nie wiem kiedy ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym sięgnąć po tę serię, mimo że przeczytałam wiele negatywnych o niej opinii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie sięgnę po tę książkę :)
    Wolę wydać pieniądze na jakąś inną historię :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam te nowelki w oryginale, ale się na nich trochę zawiodłam, jednak nie aż tak, jak na "The Queen", więc wspominam je raczej miło.

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)