12 lutego 2015

Zostań, jeśli kochasz - Gayle Forman

Tytuł: Zostań, jeśli kochasz
Autor: Gayle Forman
Seria: ? #1
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: około 240

"Zostań, jeśli kochasz" - kolejny tytuł, na podstawie którego nagrano film. Dzięki niemu - tak jak to ujęła jedna z czytelniczek bloga ;) - książka zyskała nowe życie. Nowa, filmowa okładka i tytuł, mający nieco inne znaczenie zrobiły swoje. Musiałam ją mieć.

Mia wraz z rodziną uległa wypadkowi. Rodzice nie żyją, a co do brata - nie wiadomo. Mia jest w kiepskim stanie, a właściwie jej ciało, bo z duszą, poza uczuciem olbrzymiej straty jest dość dobrze. W dziwny sposób, kiedy jej ciało jest w śpiączce, stała się duchem. Przemierza korytarze pełne ludzi, nie mogąc do nikogo się odezwać tak, by ten ktoś ją usłyszał, nie może na nikogo wpłynąć. Jest po prostu niemym obserwatorem wydarzeń. W pewnym momencie jednak (nie bez pomocy) uświadamia sobie, że to wszystko zależy od niej. Całe jej przyszłe życie lub jego brak. Zostać czy odejść? I co if I stay?

Mia podczas podejmowania decyzji przywołuje fragmenty swojego życia. Jesteśmy świadkami jej pierwszej miłości i jej późniejszego kryzysu, radości i miłości rodziny, a także kolejnych wyborów, które doprowadziły ją w to miejsce.

Rodzina dziewczyny jest niesamowita. Mia ma wszystko: cudowną matkę, ojca, brata. Już od dawna nie spotkałam się z tak wspaniałymi bohaterami. Byli dobrzy, szczerzy i do bólu otwarci. Idealni. I może jestem naiwna, ale sądzę, że gdzieś na świecie istnieje garstka takich osób i dziękuję autorce, że mi o tym przypomniała. Bo takich ludzi warto szukać.


Adam, chłopak Mii, z kolei nie był ideałem. Nie zawsze zachowywał się jak trzeba, ale w ogólnym rozrachunku miał na nią dobry wpływ (i urok osobisty... :)). Ona akceptowała jego wady i go kochała. A my razem z nią. Mia miała też przyjaciółkę Kim, której nie dało się nie lubić. Konkretna i twarda dziewczyna musząca trzymać swoją matkę w ryzach (bowiem straszna z niej była panikara). Jednym słowem - kolejna świetna postać.


Muszę przyznać, że retrospekcje były najciekawsze. To, kiedy Mia miota się po szpitalu mogłoby dla mnie nie istnieć. Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że było to konieczne do przedstawienia całej sytuacji.

Mam już za sobą film. Obsada (poza Adamem) średnio mi pasowała, ale po pewnym czasie przyzwyczaiłam się. Film również wzrusza, choć zabrakło mi wielu emocji. Jedyne, do czego nie mogę się przyczepić to muzyka. Była niesamowita. Bo, tak w ogóle, to w całej fabule się ona przeplata: ojciec Mii grał w zespole, matka jest bardzo dobrze poinformowana, sama Mia gra na wiolonczeli (i znaczy to dla niej bardzo dużo), a Adam gra na gitarze (również w zespole). Także film wyszedł całkiem nieźle, choć zagubienie aktorki (Mii) strasznie mnie irytowało.

Podsumowując, książka zdecydowanie warta jest przeczytania. Ukazuje wartości, których - póki nie stracimy - często nie doceniamy. Pokochałam ją własnie dlatego i mam nadzieję, że i na Was podziała w ten sposób. Spróbujecie? :)

Moja ocena: 8/10

Zostań, jeśli kochasz | Wróć, jeśli pamiętasz

Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Klucznik (wydana w 2014)
- Wyzwanie książkowe 2015 (akcja nie dzieje się w Europie)

12 komentarzy:

  1. Tak, mam ją w planach, ale dopiero raczej na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie mogę się skusić, ani na film, ani na książkę. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Film oglądałam, chciałabym przeczytać książkę, ale chyba sama sobie zabawę zepsułam przez ten film :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach obydwie części.

    OdpowiedzUsuń
  5. Film bardzo mi się podobał, po książkę również chętnię sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją i muszę w końcu przeczytać bo odkładam to i odkładam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ani książki, ani filmu nie obejrzałam, a przyznam, że ogromnie ciekawi, ale tym razem chyba się złamię i na początek obejrzę film ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie radzę, ale zabronić nie mogę. ;)

      Usuń
  8. tyle różnorodnych opinii chodzi po internecie o tej książce.
    nie wiadomo już co o niej myśleć.
    chyba muszę wreszcie się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to chyba odpowiedni argument. xD

      Usuń
  9. Ksiażki nie czytałam, ale widziałam film na jej podstawie. Wzruszył mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest zdecydowanie lepsza.

      Usuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)