13 kwietnia 2015

Białe jak śnieg - Salla Simukka

Tytuł: Białe jak śnieg
Autor: Salla Simukka
Seria: Czerwone jak krew #2
Wydawnictwo: YA!
Ilość stron: około 220

Książki Salli Simukki są naprawdę fantastyczne! Poprzednia część zachwyciła mnie główną bohaterką - damskim Sherlockiem. Przyszedł więc czas na drugą książkę o przygodach tej dziewczyny. Sprawdźcie, czy była równie dobra jak jej poprzedniczka!

Akcja tomu drugiego rozgrywa się w Czechach, w Pradze - w przepięknym i bardzo klimatycznym mieście. Po stresujących wydarzeniach z tomu pierwszego, główna bohaterka postanowiła wypocząć i wyruszyła na wakacje. Postanowienie, by nie mieszać się w kłopoty, myśleć o sobie i nie wtykać nosa w nieswoje sprawy - złamane w I części - również i tutaj zostaje naruszone.
Lumikki dowiaduje się bowiem, że ma siostrę. Zagadkowa sprawa i dość dziwna dziewczyna wzbudzają podejrzenia, które jednak tylko w połowie zajmują umysł dziewczyny.

Okładka tomu drugiego jest fenomenalna. Bardzo klimatyczna i nastrojowa. Ukazuje piękno opisywanych miejsc, czasami mroczny klimat i samotność dziewczyny. Choć co prawda byłam w Pradze, nie bardzo pamiętam, jak tam jest. Na szczęście ta książka - no i okładka - pozwoliły mi to sobie trochę przypomnieć czy wyobrazić.

Język autorki się nie zmienił, nadal jest bardzo dobry. Miejscami uszczypliwe komentarze Lumikki nie zniknęły, co świadczy o ciągłych pomysłach, a w dodatku dobrych.

Jednak druga część różni się od pierwszej. Już w poprzedniej polubiłam Lumikki, ale była osobą skrytą, zamkniętą w sobie, małomówną. Przy części drugiej odniosłam wrażenie, że dziewczyna przestała nas - czytelników - trzymać na dystans, a w zamian za to zaczęła nam ufać i opowiadać o swojej przeszłości. Wreszcie dowiadujemy się więcej o zagadkowym Liekkim. Ten pan niezbyt mi się podobał i dobrze, że - jak wiemy - nie są już razem... ;) Główna bohaterka w tym szczególnym okresie dla niej - dla nich - pozwala sobie na tęsknotę i zadręczanie się.

Ale nie jest to o dziwo męczące! Wręcz przeciwnie, po oschłym, zimnym i dość nieludzkim zachowaniu w części pierwszej, miło jest zobaczyć, że ta dziewczyna jest zwykłym człowiekiem, też przybiera maski i również je zdejmuje.

Owa przemiana bohaterki jest jak najbardziej na plus, a fabuła - wątek kryminalny przedstawiony w tej części - jest lepszy i ciekawszy, niż w tomie poprzednim.

Lumikki zostawia wydarzenia wcześniejsze za sobą, ale już za chwilę wplątuje się w następne, co wiąże się z poznaniem nowych bohaterów. Na miejsce pierwsze wysuwa się - jak sama twierdzi - siostra Lumikki. Jest bardzo skromną dziewczyną i trochę wycofaną. Po śmierci matki zamieszkała z 'dobrymi ludźmi', co samo w sobie jest dziwne. Szczerze, nie polubiłam jej. Była słaba, a za takimi bohaterami nie przepadam. Kolejnym - tym razem jak najbardziej pozytywnie przeze mnie ocenionym - jest bogaty, młody dziennikarz. Przystojny, bardzo ambitny, dążący do celu. I choć nie znamy go nawet w 50%, to i tak go polubiłam.

Tak samo jak poprzednio, mamy do czynienia z narracją z perspektywy kilku osób. Co prawda siłą rzeczy najwięcej jest Lumikki, ale to dobrze. Mimo wszystko jednak udaje nam się poznać wszystkich bohaterów (przynajmniej trochę) i to nie z obserwacji. To świetne rozwiązanie sprawiające, że książka jest ciekawsza.

Podsumowując, "Białe jak śnieg" uważam za bardzo dobrą kontynuację. Była przemyślana, ale świeża, nowi bohaterowie interesujący, a Lumikki poznałam z zupełnie nowej strony, polubiłam i doceniłam po raz kolejny. Także polecam Wam sięgnięcie po tą trylogię, bo jest niesamowita. Skusicie się?

Moja ocena: 9/10

Czerwone jak krew | Białe jak śnieg | Czarne jak heban


Książka bierze udział w wyzwaniach:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 1,7cm)
- Klucznik (z półki)

24 komentarze:

  1. Koniecznie muszę przeczytać, nie tylko dlatego, że cała seria ma piękne okładki. Naprawdę zainteresowała mnie ta powieść.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przeczytać pierwszy tom, bo zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Seria przyciąga uwagę okładkami. Ale treść również zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyróżnię się, bo tak jak poprzednicy uważam, że okładki są ekstra ;) a i fabuła wydaje się interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam ostatnio od taty i już się nie mogę doczekać lektury.Tym bardziej,że od dawna chciałam ją przeczytać.Jakie te okładki piękne <3 Obym jak najprędzej zabrała się do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pragnę przeczytać tę serię! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kilkuosobową narrację. Chętnie zajrzę do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamuniu, a miałam sobie odpuścić tę serię, a tu taka niespodzianka :) Muszę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem ciekawa zakończenia tej trylogii, ale w dość umiarkowany sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój entuzjazm po pierwszym tomie również był umiarkowany, ale po drugim mam sporo większą ochotę na poznanie zakończenia tej wspaniałej trylogii. ;)

      Usuń
  10. Jestem jak najbardziej zainteresowana tą serią. Historia więcej niż trochę mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście Minni, jak to Minni, jest ze wszystkim do tyłu i serii jeszcze nie czytała :( Mimo wszystko, serią jestem jak najbardziej zainteresowana i chętna do jej poznania - trzymaj kciuki, aby się udało ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że tak! Trzymam z całych sił! :D

      Usuń
  12. muszę po nią sięgnąć! :)
    co prawda nie zaczytuję się w kryminałach, ale ta bardzo mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie gustuję w tym gatunku, jednak książki Salli Simukki mają coś w sobie. ;)

      Usuń
  13. Dużo słyszałam o tej trylogii, dlatego koniecznie będę musiała kiedyś sięgnąć po pierwszą część.

    Przy okazji informuję o zmianie adresu bloga, bo chyba nie wszyscy zauważyli, że można mnie znaleźć od teraz na papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niesamowita. :)
      Przykro mi, rzeczywiście przeoczyłam tą zmianę. Dobrze, że informujesz.

      Usuń
  14. No cóż. Kocham tą trylogię i ogromnie się cieszę, że finał jeszcze przede mną, bo strasznie się boję końca. Nie mogę sobie wyobrazić, że będziemy musieli się pożegnać z Lumikki i świetnym, klimatycznym stylem pisarki. Choć z drugiej strony, jak pomyślę, jaką niespodziankę zostawiła na koniec, aż mam dreszcze z podekscytowania. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem bardzo ciekawa. Oby sprostała naszym oczekiwaniom. ;)

      Usuń
  15. Muszę w końcu przeczytać tą trylogię! Tyle dobrego się o niej naczytałam, okładki mi się podobają mi opis ♡

    OdpowiedzUsuń
  16. Zostałaś przeze mnie nominowana do LBA :)
    http://z-ksiazka-przez-swiat.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award-4-5-i-6.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zebrało mi się już kilka nominacji, więc chyba czas zrobić kilka łączonych postów. :)

      Usuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)