10 maja 2015

Eleonora i Park - Rainbow Rowell

Tytuł: Eleonora i Park
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: około 360

"Eleonora i Park" to książka, która za oceanem zdobyła uznanie. Wreszcie, za sprawą absolutnie genialnego wydawnictwa Moondrive, została wydana i u nas. Szum wokół tej powieści był ogromny, a swą okazałością dorównywał temu wokół "Czerwonej królowej". Niestety wspomniana przeze mnie książka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, a jej popularność tylko zwiększyła moje oczekiwania. "Eleonora i Park" to również bardzo popularne dzieło, a aż do dnia premiery moje oczekiwania nieświadomie wzrastały. Sprawdźcie, czy im podołała, czy zawiodła mnie tak, jak "Czerwona królowa".

Eleonora to dziewczyna dziwna. Dziwnie się ubiera, dziwnie zachowuje. Nie do końca jest to jej wina, bo mieszka w koszmarnym miejscu ze strasznym ojczymem, bardzo słabą matką i małym rodzeństwem. Park z kolei ma azjatyckie rysy, słucha dużo muzyki i czyta komiksy. Rodzinę wprawdzie ma normalną, wręcz cudowną, choć jego ojciec jest bardzo surowy (co zresztą mi nie przeszkadzało, bo ja również próbowałabym postawić swojego syna do pionu). Ci dwoje spotykają się, zaczynają się przyjaźnić, a potem ich relacja przeradza się w coś więcej. Nie wiadomo tylko, jak długo będą potrafili pokonywać różne przeszkody...

Okładka bardzo mi się podoba. Nie rzuca się w oczy, ale kiedy ktoś na nią spojrzy, doceni minimalizm, jej prosty styl oraz przyjemną dla oka, pastelową kolorystykę. 

Główną część książki stanowi na pewno relacja między Eleonorą i Parkiem. Jest to bardzo specyficzna więź, która skojarzyła mi się z tą pomiędzy Joshem a Nastyją z "Morza spokoju", choć nie ukrywam, że ta w wykonaniu Rainbow Rowell wyszła o wiele gorzej. Przez tą ich dziwną relację książka wydała mi się dziecinna i sporo straciła.

Bohaterowie niby byli wykreowani porządnie i dokładnie, jednak ja ich nie polubiłam. Nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało, ale nie przemówili do mnie w żaden sposób.

Język autorki jest bardzo charakterystyczny, a dialogi, mimo że w większości nierealne, bywają urocze. Niestety ciągle miałam wrażenie, że czytam podróbkę John'a Green'a i to nie do końca udaną... ;/ Bohaterowie zostali przedstawieni jako nieidealni, co z jednej strony jest dość oryginalne i prawdziwe, ale z drugiej ryzykowne i po prostu dziwaczne. Przykro mi, ale według mnie nieciekawie czyta się o pulchniutkiej  dziewczynie i chuderlawym chłopczyku. No trudno, taki układ mi nie pasuje, a nawet męczyłam się wyobrażając to sobie i o ile u Green'a jest to dopuszczalne, tak tutaj strasznie mnie irytowało.

Wiem, że teraz wydałam Wam się strasznie płytką dziewczyną i przepraszam wszystkich fanów "Eleonory i Parka", ale ja po prostu czego innego szukam w książkach. Ta ma w sobie wiele wartości i niesie przesłanie, ale sądziłam, że będzie to jakoś inaczej wyglądało, a mimo że ci dwoje są outsiderami, będą do siebie lepiej pasować.

Wydarzenia, które mają miejsce pod koniec są dla mnie za bardzo dramatyczne w porównaniu ze spokojną resztą. Samo zakończenie natomiast jest ładne i daje nadzieję. Jest takie trochę otwarte, ale autorka zgrabnie naprowadziła nas na to, jak chciała, by historia Eleonory i Parka się zakończyła.

W ogólnym rozrachunku książkę oceniam raczej pozytywnie, choć idealna nie jest. Ciężko mi się ją czytało ze względu na bohaterów oraz nieudolne naśladowanie Green'a, choć wydarzenia okazały się całkiem wciągające.

Polecam ją tym, którzy nie znają twórczości pana Green'a ani "Morza spokoju". Nie będziecie ich porównywać i może "Eleonora i Park" okaże się świetną książką. Polecam ją również tym, którzy lubią bardzo nieidealnych bohaterów oraz bardzo realny świat przedstawiony (poza dialogami, bo te są raczej nierzeczywiste). Ja niestety wolę, by to świat był nierealny, a bohaterowie, dialogi i wydarzenia dość normalne. Sami widzicie. Ja szukam w książkach czegoś pięknego, czegoś, co mi nigdy by się nie przytrafiło, bo prawdziwe życie mam i brakuje mi w nim właśnie czegoś nadzwyczajnego. Pytanie tylko, czego Wy szukacie?

Moja ocena: 6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu:

30 komentarzy:

  1. A ja właśnie pokochałam tę książkę za to, że bohaterowie nie byli wyidealizowani. Idealizacja to norma w książkach, a ta, pozbawiona jej, była po prostu oryginalna i przeurocza. Nie zgodzę się z twoimi zarzutami, że dialogi były słabe, wręcz przeciwnie - nienawidzę tych z książek Greena, gdzie bohaterowie rzucają na dzień dobry filozofią, w "E&P" było to wszystko takie rzeczywiste, takie namacalne... A RR pisze o miłości w tak piękny, uroczy sposób... Ale wiesz, to nie pierwszy raz, gdy nasze oceny się ze sobą nie zgadzają, więc zaczynam się przyzwyczajać, że będziesz mieć inne podejście do książek niż ja :D
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu podpiszę się pod słowami Sherry. Książka była przeurocza i mimo, że opowiadała o życiu prawdziwym i wszystko w niej było niezwykle realne (moim skromnym zdaniem i dialogi), to nie zanudzała, choć posiadała pewnego rodzaju prostotę. Dla mnie ta książka stanowiła odskocznię do miejsca, gdzie światem i miłością nie rządzą pieniądze, czy wygląd - "Eleonora & Park" dała mi nadzieję, że liczy się coś więcej :)
      Niezmiernie się jednak cieszę, że zgadzamy się, co do okładki. Urzekła mnie ona od początku, a do tego opis, wszystko to razem sprawiło, że chciałam ją przeczytać, gdy tylko o niej usłyszałam ^^
      Co do zakończenia również się zgadzam :) Zaraz po skończeniu książki, właściwie nie wiedziałam, jakiego zakończenia oczekiwałam i czy to, które dostałam w pełni mnie satysfakcjonuje, ale już po chwili zastanowienia pokochałam je, choć cząstka mnie (taka maleńka Minni) dalej zadaje sobie wiele pytań, na które odpowiedzi w nim nie znalazła :)

      Usuń
    2. Mi się książka podobała.Powiedziałabym, ze jest idealna na spokojne popołudnia.
      Pozdrawiam
      http://gabxreadsbooks.blogspot.com/

      Usuń
    3. Pisząc tą recenzję wiedziałam, że większość się ze mną nie zgodzi. ;)
      No mi po prostu nie udało się polubić bohaterów i tyle. Reszta - akcja, świat, fabuła - była niezła. Niestety najważniejsza tu była relacja Eleonory i Parka, której - jak można się domyślić - również nie polubiłam (głównie przez wzgląd na bohaterów). A do Greena pochodzę z pewną rezerwą, bo na 100% nie jestem zachwycona jego stylem. ;) Zakończenie rzeczywiście jest idealne. :)
      Jednak niezmiernie się cieszę z tych Waszych komentarzy, bo mimo że się ze mną raczej nie zgadzacie widzę, że mój tekst wywołał jakieś uczucia (niedowierzanie, furię, itp. itd. xD) i że SOLIDNIE GO PRZECZYTAŁYŚCIE. Wiedzcie dziewczyny, że to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Dziękuję. ♥

      Usuń
    4. To normalne, że nie wszystkim podoba się to samo :) Znajdzie się jeszcze dużo osób, których ta książka nie urzekła.
      Bardzo lubię wyrażać w komentarzach moją opinię, więc nie ma za co dziękować ^^ I tak jak ty, uwielbiam czytać takie komentarze u siebie na blogu, jako znak, że ktoś na prawdę mnie czyta, a nie tylko reklamuje swój blog. Oczywiście każdy najdrobniejszy komentarz mnie cieszy (no może oprócz tych, kiedy piszę, że książka mi się podoba, a ktoś pisze, że skoro nie polecam, to nie sięgnie, bo z całej recenzji przeczytał jedno zdanie, które akurat zawierało minus książki - to mnie nieco drażni, taka niezgodność komentarza do tego wszystkiego co napisałam). Uwielbiam czytać opinię innych i wchodzić w pewien rodzaj dyskusji :)

      Usuń
    5. Ja również uważam, że takie a nie inne przedstawienie postaci daje tej książce pewną oryginalność :)
      www.zaczytanyblog.blogspot.com

      Usuń
    6. Tak, to zdecydowanie irytujące. Często właśnie czytają tylko jedno zdanie (a nie wiedzą, że sens to miało zupełnie inny lub w następnym akapicie piszę, że co z tego, bo książka i tak jest cudowna) i piszą komentarze, że oczywiście się zgadzają, że również tak to u nich wygląda. -,- A ja się potem głowię, czy napisałam coś, co można dwojako rozumieć. xD

      Usuń
    7. Dla mnie osobiście nie ma sensu wchodzić na czyjegoś bloga i pisać wymyślne komentarze, kiedy totalnie się ignoruje co ma do powiedzenia o danej pozycji bloger. Dlatego selektywnie wybieram blogi do listy odwiedzanych, a gdy już tam trafiają, staram się dawać autorom jak najwięcej z siebie. ;)
      Anyway.
      Eris, mimo wszystko spróbuj "Fangirl", bo to moja ukochana książka jeśli o Rainbow R. chodzi. Przeczytałam ją po angielsku, nawet przed "E&P" i zakochałam nieodwołanie. :) No chyba, że nie lubisz Pottera. To wtedy nie czytaj, bo tylko się zdenerwujesz :D

      Usuń
    8. Odwiedzam wiele blogów i większość obserwuję, ale często tylko czytam recenzję, a komentarza nie dodaję. Często po prostu nie widzę sensu w pisaniu, że 'zainteresowałaś mnie, na pewno przeczytam'.
      No, Harry Potter to nie jest moja ulubiona seria, ale myślę, że to przez to, że zaczęłam ją trochę za późno czytać. Skończyłam na drugim tomie i jakoś nie mogę się zabrać za trzeci. ;/ O "Fangirl" na pewno pomyślę, zwłaszcza, że została już zapowiedziana w Polsce na lipiec ^^. Fabuła mnie zainteresowała, choć muszę mieć małą przerwę od tego charakterystycznego klimatu. ;D

      Usuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z negatywną opinią o "E&P"! No, nieźle :P Muszę się sama przekonać co o niej myślę. Świetnie napisałaś tę recenzję. Przyznaję się - przeczytałam całość, tak mnie zaciekawiło :)

    Pozdrawiam
    Isabel Czyta - mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chwilowo do książki mnie nie ciągnie.Zbiera zbyt wiele przeciętnych lub negatywnych ocen.Ale jeśli wpadnie w moje ręce ,to z pewnością przeczytam
    PS:Świetny wygląd bloga,sto razy lepszy od poprzedniego ♥ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. Mam nadzieję, że teraz jest przejrzyście i łatwiej się odnaleźć. :)

      Usuń
  4. Jestem ciekawa fabuły tej książki, więc kiedyś zapewne przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jestem bardzo ciekawa tej książki. Recenzje są różne i chciałabym sie przekonać na własnej skórze i wyrobić sobie o niej opinie :d
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O tej książce tyle się mówi, że sama mam zamiar po nią sięgnąć i przekonać się o co tyle szumu, ale pewnie nie nastąpi to w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już o tej książce kilka recenzji i jeśli będę miała okazję, to chętnie do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny szablon bloga! To pierwsze, co chcę w tym komentarzu rzec ;)
    Co do recenzji to świetna jak zawsze. Ja nie wiem jaka jest książka, niestety jeszcze nie czytałam. Jednak mam zamiar. Nie mam wygórowanych oczekiwań po wielu pozytywnych i negatywnych recenzjach. Co będzie to będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podwójnie dziękuję! :D
      No pewnie. Jestem ciekawa Twojej opinii. ;)

      Usuń
  9. Jeszcze się zastanowię, może kiedyś przeczytam, chociaż teraz mam wiele ciekawszych propozycji na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam E&P zanim sięgnęłam po Greena i chyba dobrze zrobiłam.Co nie zmienia faktu,że książka była świetna :D
    http://karmeloweczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Wcale nie wydajesz się płytką dziewczyną! Mnie akurat książka się spodobała, bo była dla mnie czymś w rodzaju pamiętnika z lat młodości - pobudzała wspomnienia, co opisałam w swojej recenzji. :)
    To, że masz swoje zdanie, nie oznacza jeszcze, że Ci, którzy mają inne zamierzają Cię zlinczować! Wręcz przeciwnie, uważam, że różne opinie są potrzebne po to, by każdy potencjalny czytelnik danej książki miał szansę poznać ją z wielu stron, przeczytać o jej wadach i zaletach, by samodzielnie zdecydować, czy chce po nią sięgnąć. :)
    Pozdrawiam!
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak to odbierasz. Ulżyło mi trochę. ;)
      Rzeczywiście recenzje są właśnie po to, by potencjalny czytelnik wiedział, co może mu się spodobać lub nie i aby mógł zdecydować, czy daną książkę czytać.
      Cieszę się też, że znalazłaś się na moim blogu. :D

      Usuń
  12. Próbke Greena? Bardzo lubię styl tego autora, ale nie wyobrażam sobie by ktoś mógł jego styl naśladować… Po książkę mimo to sięgnę, bo jednak mnie ciekawi ;)

    KsiążkowyŚwiat

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie czytałam tej książki, ale gdzieś tam mam ją w planach, nie wiem do końca czy mi się spodoba, czy nie, ale i tak jestem jej ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie przyciąga do tego tytułu właśnie to, że bohaterowie nie są standardowi. W życiu nie masz idealnych ludzi i fajnie, że autorzy powoli zaczynają odbiegać od schematów i idealizowania ludzi. Potem się okazuje, że "piękno" to pojęcie tak skrzywione, że szkoda o tym nawet rozmawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twoim ostatnim zdaniem zgadzam się jak najbardziej, ale co do reszty - tak jak mówiłam w recenzji - ja w książkach szukam czego innego. Ideałów. I to nie takich, jakich pełno, ale właśnie szczególnych. xD

      Usuń
  15. kocham ''Morze spokoju'', ale mimo wszystko przeczytam ''Eleonorę i Parka''.
    jestem naprawdę ciekawa z czego ludzie robią wielki szał, skąd to całe zainteresowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam recenzję tej książki u innej blogerki, ona była nią zachwycona. Ja natomiast stwierdzam ż opinię muszę sobie wyrobić sama

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam wiele skrajnych recenzji i już sama nie wiem czy warto po nią sięgać. Na pewno kiedyś przeczytam, ale nie jest to mim wielkim priorytetem :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)