5 czerwca 2015

Zbuntowani - C.J. Daugherty

Tytuł: Zbuntowani
Autor: C.J. Daugherty
Seria: Nocna Szkoła #4
Wydawnictwo: Moondrive
Ilość stron: około 390

Są takie serie, 'głębokie', które coś dla nas znaczą, czegoś nas uczą. Ale są też takie, które w żaden sposób ambitne nie są, a jednak je kochamy. I tak właśnie wygląda moja relacja z Nocną Szkołą.

Po długotrwałym ukrywaniu się, Allie wraca do Cimmerii. Nigdzie nie jest już bezpiecznie, więc równie dobrze może znów tam zamieszkać. W szkole jednak nie jest tak jak dawniej. Ochroniarze czają się na każdym kroku, a wciąż nie wiadomo, kim jest szpieg. Dodatkowo problemy sercowe Allie nie poprawiają sytuacji. Bo mimo że powinna być szczęśliwa z Sylvainem, nie jest. Co to może oznaczać...? ^^

Nie ukrywam, że książka, jak i cała seria ma wady. I może to od nich zaczniemy. Odkąd okazało się, że w szkole jest szpieg, wszyscy gorączkowo zastanawialiśmy się, kim on jest. Autorka przez cały ten czas dawała nam pewne sygnały, ale wciąż miałam nadzieję, że czymś mnie zaskoczy. Niestety tak się nie stało. Być może właśnie przez te przesłanki mieliśmy wykluczyć tego kandydata i wtedy byłoby to zaskoczenie. Jednak ja z niego nie zrezygnowałam, więc zaskoczenia nie było...

Dodatkowo nie podoba mi się, dokąd to wszystko zmierza. Już wyjaśniam. Każdy z nas zna sytuację, kiedy jest naprawdę źle i myślimy, że autorka zrobi z naszego serca miazgę poprzez złe zakończenie, jednak jakimś cudem wszyscy się ratują i żyją długo i szczęśliwie. Oczywiście nie ma tego w "Zbuntowanych", ale mówię tak na przyszłość. xD To ważne, żeby przestraszyć czytelników, ale jeszcze ważniejsze jest, by odpowiednio dopasować zakończenie. Więc nie mam pojęcia, co dalej wymyśli autorka, mam tylko nadzieję, że nie wyjdzie sztucznie, a ja będę zachwycona.

Wiele osób również wątek romantyczny uważa za wadę. Ja jestem innego zdania, więc właśnie przeszliśmy do zalet. W recenzjach poprzednich tomów (II i III) wahałam się między Sylvainem a Carterem. Jednak podczas czytania tomu czwartego wiedziałam, że moje serce należy do Cartera. Miałam nadzieję, że również serce Allie tak sądzi. ;) Nie powiem Wam, czy rzeczywiście tak było, ale zapowiadam, że Allie chyba wreszcie się zdecydowała. Późno bo późno, ale jednak. Pozostaje mi tylko wierzyć, że wytrwa w swej decyzji. ;)

Również wydanie, moim skromnym zdaniem, zasługuje na pochwałę. Mimo że dwie pierwsze części nie zdobyły mego serca okładkami, doceniam spójność serii. W III i IV tomie okładki jak najbardziej mi się podobają, a co do V... Nie mam jeszcze zdania (zależy, jak okładka będzie się miała do treści). Wiedzcie jednak, że uwielbiam tytułową czcionkę. ;D

Bohaterowie byli dla mnie dość niejednoznaczni, a przez to bardziej interesujący i prawdziwi. Zagadką jest dla mnie Rachel, bo jej zachowania nie mogłam w żaden sposób zrozumieć.

I wciąż oczywiście jestem oczarowana językiem, który mimo że prosty, ma coś w sobie, Nie mam pojęcia, jak to się dzieje, ale C.J. Daugherty potrafi opisać przerwy w akcji (takie jak przygotowania do snu itp.) w taki sposób, że uważam to za niezwykle fascynujące, a już po 'kilku minutach' jestem sto stron dalej. Kocham tą autorkę właśnie za to. :)

Jak się pewnie spodziewacie, pomimo wad, jestem w tej serii całkowicie zakochana. Dzięki bohaterom, stylowi autorki, a także przygodom w Cimmerii straciłam kontakt z rzeczywistością i nie chcę, by ten stan się kończył. A niedługo premiera finału i z jednej strony chcę wiedzieć, jak to się zakończy, ale z drugiej nie chcę, żeby to był już koniec. Tak więc polecam Wam tą serię (na lekkie, aczkolwiek znaczące popołudnie!). 

Moja ocena: 9/10


Książka bierze udział w wyzwaniach:

15 komentarzy:

  1. Męczę "Zbuntowanych" i męczę i końca ciągle nie widzę ;) To nie tak, że nie lubię tej serii, bo naprawdę pomimo jej wadą ją lubię, ale ta część idzie mi wyjątkowo topornie.
    I, tak, moje serce także należy do Cartera <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ja ją połknęłam i wydawało mi się, że trwało to zaledwie chwilkę. ;) Cieszę się, że w sprawie chłopaków mamy takie samo zdanie. :D

      Usuń
  2. Gdy czytałam 4 tom na końcu zabrakło mi powietrza nie mogę się doczekać 5 tomu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Ja już wczoraj zamówiłam "Niezłomnych". ;D

      Usuń
  3. Ja po pierwszej części przestałam czytać tę serię, jakoś kompletnie mnie nie zadowoliła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki te nie są dla wszystkich. ;)

      Usuń
  4. Heh ,a ja utknęłam na pierwszym tomie.Muszę zabrać się za drugą część,ale jakoś nie mam takiego nastawienia...Pożycz troszkę Twojego zapału do tej serii ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha chciałabym, ale tak się nie da. ;D Ja od samego początku jestem tą serią oczarowana i wydaje mi się, że będzie tak do samego końca. Skończ przynajmniej tych "Wybranych". xD

      Usuń
  5. Uważam, że jest to bardzo dobra seria ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wymęczyłam tę książkę wczoraj i dziś i niestety ja jej tak pozytywnie nie odebrałam. :( A szkoda. Ale ja to w ogóle już mam dość autorki, jej drążenia tych samych wątków przez XX czasu i tego wątku miłosnego. Ty jesteś zadowolona z wyboru Allie - ja wręcz przeciwnie. :( I to też w jakiś sposób zepsuło mi odbiór całości. :( Plus dochodzi to, że przewidziałam większość zwrotów akcji i po prostu wyczułam takie wypalenie autorki. Nie wiem. Nie jestem zbyt zadowolona, ale też źle nie było. Cieszę się jednak, że to już prawie koniec. I przykro mi, że nie mogę kochać Cimmerii tak jak ty. :(
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że książka nieco Cię zawiodła. Coś tak podejrzewałam, że ta seria nie będzie Cię satysfakcjonować. xD A to, że wolisz Sylvaina to już bankowe. xD Zazwyczaj w takich kwestiach mamy inne zdanie. ;D Spokojnie, może pokochasz jakąś inną szkołę? ;)

      Usuń
  7. mimo tego, że o niej tak głośno nie czuję się zachęcona.
    nie widzę tu nic co mogłoby mnie zainteresować. może trochę obawiam się też tych wszystkich wątków, fabuły ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie świeci oryginalnością, ale poza tym jest w porządku. No, każdy czyta to, co chce i to właśnie jest fajne, więc absolutnie nie rób czegoś, do czego nie jesteś przekonana. ;)

      Usuń
  8. Bardzo lubię tę serię, muszę za niedługo złapać "Niezłomnych" :)
    Pozdrawiam!

    O książkach - okiem Optymistki

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)