24 września 2015

Coś do ocalenia - Cora Cormack

Tytuł: Coś do ocalenia
Autor: Cora Cormack
Seria: Coś do stracenia #3
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: około 330

Z pierwszej książki pani Cormack wydanej w polsce - "Coś do stracenia" byłam zadowolona. Wydała mi się świeża, a także zabawna. Druga ("Coś do ukrycia") przeważyła szalę i pozostawiła lekki niesmak do tego gatunku. Jednak wszyscy, którzy dobrze znają mój gust książkowy, wiedzą, że nie potrafiłabym długo trzymać się z daleka od tych książek. Tak więc przyszedł czas na, póki co, ostatnią z tej serii.

Po skończeniu college'u Kelsey jedzie w podróż po Europie. Pije, bawi się - o nic nie dba. Aż spotyka gościa, na którego jej niezwykły czar nie działa. Wydaje się, że Hunt wcale nie interesuje się dziewczyną, jednak nader często na siebie wpadają. W końcu postanawiają razem wyruszyć dalej i przeżyć cudowne przygody. Niestety jednak Kelsey ma problemy, a Hunt zmaga się z własnym cierpieniem i poczuciem winy. Czy razem zdołają pokonać te przeszkody?

Wszyscy chyba znamy odpowiedź na to pytanie. Więc wychodzi na to, że książka ta jest schematyczna i przewidywalna. Ale to nic dziwnego, skoro należy do gatunku new adult. Problem w tym, że jest za bardzo przewidywalna. Przez długi czas wiedziałam, kim jest Hunt i myślałam: "to na pewno celowe, autorka mnie jeszcze zaskoczy". No niestety. Spotkało mnie rozczarowanie, bo książka kończy się tak, jak myślałam, a motyw, który przewidziałam, jest bardzo popularny i chyba już trochę oklepany...

Plusem jest natomiast sceneria. Kelsey wraz z Huntem przemierzają Europę. Są w wielu krajach i miastach, a wszystko to było cudownie opisane. Autorka świetnie potrafiła oddać piękno tamtych miejsc i aż się chciało zobaczyć to na żywo. Język jest normalny, bez przedłużających się opisów, jednak to zdecydowanie wystarcza.

Narracja jest pierwszoosobowa. Wszystkie wydarzenia widzimy oczami Kelsey, która jest dość charakterystyczną postacią. Jest piękna i zdaje sobie z tego sprawę, jednak jest też inteligentna, zadziorna i nieco zagubiona. Nie ma wsparcia w rodzinie i tak naprawdę nie wie, co chce w życiu robić. Pije żeby zapomnieć, a kiedy nie pije, jest raczej zrezygnowana. Brak jej jakiejkolwiek motywacji, aż... W końcu znajduje ją w Huncie. Dziewczyna nie wie, o co mu chodzi i dlaczego wszędzie razem jeżdżą. A wygląda na to, że chłopak nie chce niczego więcej poza przyjaźnią. Stanowi dla niej swego rodzaju wyzwanie, które oczywiście decyduje się przyjąć.

Przyznam szczerze, że długo nie mogłam zabrać się za tę książkę. Po mojej ostatniej przygodzie z Corą Cormack w "Coś do ukrycia" byłam zniechęcona do jej książek, jednak jakiś impuls spowodował, że sięgnęłam po jej najnowszą powieść. Okazała się lepsza niż część II, jednak też nie była idealna. Czegoś mi w niej brakowało, choć nie jestem w stanie stwierdzić czego.

Podsumowując, "Coś do ocalenia" to miła książka na jedno popołudnie. W sam raz żeby zrelaksować się po pracy lub po sobotnim sprzątaniu. Niestety jest dość przewidywalna (i nie mówię tu o tym, że ktoś przewidział, że na koniec książki new adult bohaterowie będą razem, bo to chyba oczywistość...). Tak więc zaskoczeń nie było, jednak wielcy fani miast europejskich powinni być zadowoleni wątkiem podróży i dobrze wykreowanych bohaterów, których da się lubić. Polecam tym, którzy właśnie tego szukają. :)

Moja ocena: 8/10

Coś do stracenia | Coś do ukrycia | Coś do ocalenia

Książka bierze udział w wyzwaniach:
- Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (+ 2,4)
- Grunt to okładka (optymistycznie)


24 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Cory Cormack i chyba raczej będę się trzymała od nich z daleka - to prawda, że New Adult w większości jest bardzo przewidywalnym, schematycznym gatunkiem, ale jednak od czasu do czasu jakiś zwrot akcji by się przydał, aby chociaż trochę zaskoczyć czytelnika. Na razie bardziej skupiam się na poszukiwaniu perełek wśród NA.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jakieś znajdziesz, to koniecznie mi je podsuń! ;D

      Usuń
  2. Bardzo lubię tę książkę i już nie mogę się doczekać, aż poznam poprzednie części :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dwa tomy tego cyklu już za mną, trzeci mam w planie, ale jakoś opornie do mnie trafia :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam dwie pierwsze części i dla mnie pierwsza była trochę nudna, za to druga bardzo mi się podobała. ''Coś do ocalenia'' jeszcze przede mną, ale na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, ja miałam odwrotnie z poprzednimi częściami. xD

      Usuń
  5. Niestety nie przekonuje mnie ta seria :/ Natomiast chciałaby zauważyć, że masz cudowny wygląd bloga! Jestem oczarowana <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze powiedziawszy to mam ostatnio dość tych lekkich i przyjemnych książek na jeden wieczór ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast jestem aktualnie zainteresowana tylko tym! ;)

      Usuń
  7. Mi z kolei nie podobał się pierwszy tom. Dwa kolejne były w porządku, ale nic nadzwyczajnego. Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że nie kojarzę tej serii i na razie chyba ją sobie odpuszczę, bo mam kilka innych książek do przeczytania ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam tej serii, ale jak na razie mnie do niej nie ciągnie, chociaż ten wątek podróży z pewnością przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wątek podróżniczy na pewno by mnie zainteresował. Może się skuszę w jakieś jesienne popołudnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tej serii i mam nadzieję, że szybko uda mi się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I tu znów się ta we znaki nasza rozbieżność, jeśli chodzi o książki i ich ocenianie, bo ja tom drugi pokochałam, bo rozwalił mnie emocjonalnie na kawałki, natomiast tom trzeci... W sumie więcej się tu irytowałam, niż czerpałam przyjemności z lektury. :( A szkoda, bo miałam pewne nadzieje, w związku z tą powieścią, które niestety nie zostały spełnione. :(
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób ogólnie lubi drugi tom, a ja jakoś tak nie bardzo... ;/ Pewnie jest to związane z tym, że wtedy miałam już przesyt takich książek, a po "Coś do ukrycia" nie wytrzymałam. xD Kiepski czas i okoliczności. Trudno się mówi! ;P ;)

      Usuń
  13. Utknęłam gdzieś w połowie "Coś do ukrycia" i za nic w świecie nie mogę przebrnąć przez tę książkę. Może zabiorę się za trzeci tom, skoro jest lepszy.

    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. To chyba powieść nie dla mnie. Ten gatunek, coś mi nie podchodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tej książce, ale Twój opis brzmi zachęcająco. Muszę poczytać o wcześniejszych częściach i może się skuszę :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Raczej nie dla mnie, ale moja przyjaciółka na pewno będzie zainteresowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam okazji czytać żadnej książki tej autorki, ale pierwsze co mi się spodobało, to okładka "Coś do ocalenia". Nie mogłam się na nią napatrzeć. Doskonale wiem, że nie ocenia się książki po okładce, ale tutaj... ach! Muszę przeczytać pierwszą część, aby przekonać się czy warto sięgać i po dwie kolejne :)

    Pozdrawiam, Dakota // 97books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w takim razie nadzieję, że treść będzie tak dobra, jak okładka! :D

      Usuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)