23 października 2015

Opal - Jennifer L. Armentrout

Tytuł: Opal
Autor: Jennifer L. Armentrout
Seria: Lux #3
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: około 490

Recenzja zawiera spoilery z poprzednich tomów!

Jak pewnie wszyscy dobrze wiecie - kocham serię Lux całym sercem. Mogliście się więc zastanawiać, czemu jeszcze nie sięgnęłam po trzeci tom. Otóż druga część skończyła się - jak dla mnie - doskonale. I w związku z tym, bardzo bałam się, że w trzeciej coś się zepsuje. Pytanie zatem, co się zmieniło? Sama nie wiem. Może nadchodząca premiera piątej części? A może wielka ekscytacja mojej przyjaciółki, która dopiero tydzień temu dowiedziała się, jak cudowna jest to seria. Nie mam pojęcia. Jedyne, co mogę Wam powiedzieć to to, że zdecydowanie za długo zwlekałam!

Po dwóch częściach wreszcie Daemon i Katy są razem. Wydarzyło się niestety wiele innych, raczej przykrych rzeczy, ale do tych dobrych zalicza się również powrót Dawsona - niby zmarłego brata Dee i Daemona. Został porwany przez organizację, ale udało mu się wydostać. Jednak Beth, jego ukochanej, niekoniecznie. Postanawia więc ją uratować, ale wiadomo, że sam nie da rady. Ostatecznie reszta Luksjan i Blake (tak, znowu on -,-) decyduje się mu pomóc i razem mają uratować Beth i Chrisa - przyjaciela Blake'a.

"Blake zacisnął usta.
- Wiem, na którym są poziomie, a beze mnie będziecie biegać w kółko
i zaczniecie błagać, żeby was złapano.
- A moja pięść błaga o spotkanie z twoją gębą - odwarknął Daemon."

Zacznę może od czegoś, co nowością nie jest: "Opal" to kolejna cudowna część z tej niesamowitej serii. Moje obawy były raczej bezpodstawne, jednak co będzie w części kolejnej, tego nie da się przewidzieć. Akcja toczyła się szybko i sprawnie, a oprócz ważnych momentów były też przerywniki na szkołę czy zwykłe rzeczy, jakimi zajmują się ludzie w wieku Katy i Daemona. XD

Ta część jest szczególna, bo po raz pierwszy możemy zobaczyć czułego i delikatnego Daemona. Jestem nim wciąż tak samo oczarowana i chyba nigdy mi nie przejdzie. Ich związek jest cudowny, ale nie przesłodzony, a właśnie bardzo prawdziwy. Występują częste kłótnie, ale tego chyba każdy się spodziewał. Nie są to jednak ważne problemy, a prędzej czy później wszystko zostaje załatwione. Bardzo podoba mi się, że autorka nie postawiła na, nudny już w tym momencie, trójkąt miłosny. W tej książce jest tylko Katy i Daemon i mam nadzieję, że nic się nie zmieni. (Oczywiście są też inni bohaterowie i ewentualnie są ze sobą, ale nie jest to tak, że nagle Katy czy Daemon znajdują sobie kogoś nowego.)

"- No co? - domagałam się odpowiedzi, z rozpalonym policzkami.
Na ustach Daemona pojawił się powolny, ostrożny uśmiech.
- Uspokój się, Kotek, bo będę ci musiał znaleźć kłębek wełny do zabawy.
Zapłonęło we mnie rozdrażnienie.
- Nie zaczynaj ze mną, ty dupku."

Język pani Armentrout to coś pięknego. W żadnym wypadku wzniosły, a jednak wciąż zachwyca. Uwielbiam jej pióro. Pisze tak lekko i delikatnie, że nawet nie zauważam, że właśnie przeczytałam sto stron. Dodatkowo narracja z perspektywy Katy jest wciąż tak samo zabawna. Nie mam pojęcia, skąd ta autorka to bierze, ale Boże, niech inni też znajdą to źródło! Humor i żarty są jak najbardziej w moim stylu, a czytając na lekcji 'pod ławką', musiałam się ostro hamować, żeby nie wybuchnąć śmiechem. ;D

Bohaterowie są w dalszym ciągu doskonali. Dee nieco się zmieniła, ale myślę, że przed końcem piątego tomu wszystko wróci do normy. Blake'a jak nie lubiłam, tak dalej nie lubię, a Katy i Daemon to świetna para. Mimo tego, że się kochają, wciąż się przekomarzają w ten sam sposób. Ich dialogi są cudowne, a Daemon... Niby widzimy jego drugą stronę, ale on wcale się nie zmienił. Mam wrażenie, że Katy chodzi nie tylko z nim, ale także z jego ego. xD I to jest właśnie bardzo widoczne w dialogach. ;)

I mój ulubiony - coś dla wtajemniczonych...
"- Dlaczego nie? (...)
- Dlaczego nie chcę z tobą gadać? Może zapytamy Adama?"

Podsumowując cała seria trzyma poziom, w można wręcz powiedzieć, że coraz bardziej go zawyża. Po zakończeniu "Opalu" nie da się czytać czegokolwiek innego, niż kolejnej części (zwłaszcza, gdy stoi ona na półce ^^ ). Zdecydowanie nie zawiodłam się, a tylko utwierdziłam w przekonaniu, że Jennifer L. Armentrout nie bez powodu należy do moich ulubionych autorek. Gorąco polecam!
Jak nastroje przed "Opposition"? Ja już nie mogę się doczekać! :D

Moja ocena: 10/10

Obsydian | Onyks | Opal | Origin | Opposition

Książka bierze udział w wyzwaniach:

8 komentarzy:

  1. Chce mieć tę książkę tak bardzo <3

    Fluff

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się podobał ten tom, choć jest inny, spokojniejszy niż poprzednie. Za to zakończenie cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś mnie nie ciągnie do tej serii...

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę serię i nie mogę doczekać się piątego tomu! :) Jeśli masz możliwość, chwytaj szybko tom czwarty, bo tyle się w nim dzieje, że jeszcze bardziej pokochasz tę serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam tej serii, ale mam zamiar się z nią zapoznać. Zapowiada się naprawdę ciekawie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeleciałam tę recenzję tak pobieżnie, ponieważ mam zamiar kiedyś rozpocząć czytanie tej serii. Jednak po Twojej ocenie wnoszę, że może być to naprawdę intrygująca seria ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wierzę, że książka jest świetna, ale jednak zupełnie mnie nie ciągnie do tej serii.

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)