13 października 2015

Piękna katastrofa - Jamie McGuire

Tytuł: Piękna katastrofa
Autor: Jamie McGuire
Seria: Piękna katastrofa #1
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron: około 460

"Piękną katastrofę" miałam w planach już od dawna. Niestety zawsze coś było ważniejsze i przez długi czas nie udało mi się zapoznać z lekturą. Na szczęście, wydawnictwo Albastros zrobiło wznowienie w nowej wersji okładkowej i to ostatecznie mnie zmobilizowało do sięgnięcia po książkę pani McGuire.

Abby jest grzeczną studentką. Bardzo chciała się oderwać od poprzedniego życia, więc na studia wyjechała na drugi koniec państwa. I pozostałaby taką grzeczną dziewczynką, gdyby nie poznała Travisa. To chłopak, który bierze udział w nielegalnych walkach, wytatuowany i bardzo szybko zmieniający dziewczyny. Czyli wszystko to, czego Abby chciała uniknąć. Pomiędzy nimi pojawia się jednak uczucie, które ich bardzo zmieni (głównie Travisa). Spotkają wiele przeszkód, nie tylko zewnętrznych, ale także ich własnych, wewnętrznych. Zobaczcie, czy razem uda im się je pokonać.

Jak mogliście zauważyć, ostatnie dwie recenzje są o książkach z dużym wątkiem miłosnym. I ta również do takich się zalicza. W ostatnim czasie i całym tym stresem związanym ze szkołą, coraz częściej sięgam po tego typu lekkie książki, a raczej od typowego fantasy trzymam się z daleka. Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest, jednak już zaczynając czytać "Piękną katastrofę" czekałam na ten moment, kiedy stwierdzę, że już jest tego za dużo. Ku mojemu zdziwieniu, moment ten nie nadszedł, a ja wciąż chcę więcej.

"Piękna katastrofa" należy do gatunku new adult. W związku z tym, wielkich zaskoczeń nie było, jednak tutaj zupełnie mi to nie przeszkadzało. Książka tak bardzo mnie wciągnęła, że przez kilka dni świata poza nią nie widziałam. Historia Abby i Travisa była dla mnie cudowną i pełną emocji przygodą. Autorka pisze niezłym językiem, który - tak, jak mówiłam - bardzo wciąga.

Bohaterowie, jak na mój gust, byli świetnie wykreowani. Obydwoje bardzo polubiłam, jednak o ile Travis całkowicie skradł mi serce, o tyle z decyzjami Abby nie zawsze się zgadzałam, przez co kilka razy jej zachowanie było dla mnie nieco dziwne. Natomiast niczego to nie zmienia, bo ich historię pokochałam tak bardzo, że nic nie jest w stanie mnie do niej zniechęcić.

Pamiętacie, jak przy okazji "Przyrzeczonych" przedstawiłam schemat książek tego typu? (Poznanie, droczenie się, są razem, kłótnia → zerwanie, wielki powrót.) Tam narzekałam, że momentu środkowego było za mało. Tu było wszystko na miejscu i w odpowiednich proporcjach. :)

Bardzo podobało mi się, że nie ma wydarzeń, jakich moglibyśmy się spodziewać, czyli że w większości kłótni między nimi chodzi na przykład o te jego nielegalne walki. Dobrze, że Abby zaakceptowała to bez gadania i nie kazała mu się z tego wyplątywać. Wątki tego typu zawsze irytują mnie w książkach. -,- No a Travis był cudowny. Pod wpływem Abby bardzo się zmienił i to było piękne. ♥

Podsumowując, "Piękna katastrofa" była dla mnie lekturą tak dobrą, jakiej oczekiwałam. Pokochałam relacje bohaterów, wydarzenia i Travisa, a także olbrzymie emocje, które odczuwałam, czytając. Również subtelny humor występujący w przepychankach słownych tej pary, nie został niezauważony. Więc "Piękną katastrofę" polecam wszystkim tym, którzy chcą czegoś lekkiego, wciągającego, emocjonującego i bardzo romantycznego! :)

Moja ocena: 9/10

Piękna katastrofa | Chodząca katastrofa ("Piękna katastrofa" z perspektywy Travisa)

Książka bierze udział w wyzwaniach:

14 komentarzy:

  1. Bardzo lubię książki z gatunku New Adult, a "Piękną katastrofę" mam już od jakiegoś czasu w planach. Mam nadzieję że i mi się spodoba :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad tą książką, ale zbytmio przypomina wiele innych młodzieżówek :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie takie książki, a fabuła mnie zaciekawiła, do tego okładka przyciąga oko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Piękną katastrofę" mam za sobą. Przyznam, że mi również przypadła do gustu ta książka. New Adult to ciekawy gatunek. Nigdy nie wiadomo na co się trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj nie, zupełnie nie dla mnie, zwłaszcza, że nieszczególnie darzę sympatią New Adult i to chyba z wzajemnością. ;)
    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię książki z gatunku New Adulte.<3
    O "Pięknej katastrofie" słyszę pierwszy raz. Nigdy nie widziałam okładki ani nie znam autora.
    Ale swoją recenzją bardzo mnie zachęciłaś do przeczytania tej ksiażki. Teraz mam na nią chrapkę. Na pewno w przyszłości przeczytam (mam nadzieję, że to będzie jak najszybciej, bo kocham tego typu historię <3)
    Pozdrawiam :)
    Ronie z http://ronie-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka ma wszystko co lubię, więc z chęcią bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko czytam literaturę typu New Adult, ale przyznam, że zachęcasz mnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcę przeczytać tę książkę, ale z pewnością jej nie kupię, tylko wypożyczę ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie do tej książki zupełnie nie ciągnie, za dużo się naczytałam o jej schematyczności i przewidywalności.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zaskoczona, bo nie wiem dlaczego, ale stroniłam od tej książki, jakoś do mnie nie przemawiała, ale widzę, że to był błąd...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również mam w planach tę książkę, a Twoja recenzja jeszcze bardziej zwiększyła moją ciekawość ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  13. ZAPRASZAM NA KONKURS! DO WYGRANIA CAROL CASSELLA "ZŁĄCZENI" :)
    http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/10/konkurs-z-carol-cassella-zaczeni.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja nienawidzę Travisa, gardzę nim, bo traktuje kobiety jak rzeczy, jest zaborczy jak cholera i w dodatku zachowuje się jak dupek. Nie rozumiem ogólnej fascynacji nim, szczerze mówiąc, to jedna z męskich postaci, która znalazła się na mojej czarnej liście absolutnej. :o
    Książki też nie pokochałam, ale fajnie mi się ją czytało. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Jeśli coś zainteresowało Cię na moim blogu i chcesz się tym podzielić, to pisz śmiało! Zachęcam też do zaobserwowania bloga i częstego zaglądania. :)
Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, wszystkie je czytam - i to z niemałym uśmiechem. Stanowią dla mnie motywację do dalszej pracy, a za to jestem Wam strasznie wdzięczna.
Miłego dnia! :)